Pojazdy autonomiczne spojrzeniem projektanta. Czym trudni się Self-Driving Car Engineer?

0
30

Jakimi rzeczami trudni się Self-Driving Car Engineer?

Konstruktorzy aut autonomicznych dbają w głównej mierze o bezpieczeństwo pasażerów co w przypadku tego rodzaju pojazdów będzie miało to szczególne znaczenie, jednak to także działanie ze różnorodnymi czujnikami i sensorami, które są montowane we współczesnych autach w ogromnej ilości. Oprócz tego zajmują się planowaniem trasy, ustalaniem lokalizacji, wykrywaniem stłuczek albo zagrożeń, a więc wykrywaniem pozostałych samochodów oraz kontrolowaniem pasa poruszania się po drogach. Nie są nikomu obce także systemy spokrewione w pojazdach, np. systemy inforozrywki, jakie mają być interfejsem dla człowieka oraz pozwalają mu porozumiewać się ze swoim pojazdem (komendę wolno nam wydać z wykorzystaniem guzików, na wyświetlaczu graficznym bądź głosowo, co jest coraz popularniejszą praktyką).

Jak stworzyć pojazd autonomiczny, jakie rozwiązania technologiczne są najlepsze i jak to się dzieje, że on pracuje oraz przemieszcza się?

Rozpoczynamy od najważniejszych czujników tego typu jak: standardowe rejestratory obrazu (cztery kamerki stanowią absolutne minimum umożliwiające nam weryfikować to, co wydarza się dookoła), kamerki 360 do manewrowania na parkingu albo czujniki laserowe, jakie posiadają obszary widzenia podobne z kamerą, lecz wykorzystują dodatkowo podczerwień, promienie IRDA, aby ustalić odstęp od przeszkód oraz zagwarantować nam awaryjne hamowanie. W systemach prototypowych czyjniki laserowe są zakładane na dachu pojazdu, w takiej sytuacji otrzymujemy widoczność z każdej strony, natomiast jeżeli wziąć pod uwagę praktyczne możliwości użycia w pojazdach obecnie sprzedawanych, to np. w innowacyjnym Audi A8 laser zakładany jest na przodzie. Wykorzystujemy również radary, jakie w przeciwieństwie do laserów bądź kamery, dostarczają także informacji o prędkości, z jaką jedzie samochód na przodzie i mogą efektywnie działać podczas złych warunków pogodowych, choćby podczas opadów deszczu.

Czy dążym w takim razie do świata kierowców bez ograniczeń, chociażby związanych z wiekiem, fizycznych itp.?

Myślę, że takie propozycje jak zakaz prowadzenia aut przez ludzi będą mogły stać się faktem dopiero za mniej więcej 40 lat. Jeszcze będziemy potrzebować badań, różnych technologii zmiany całej floty aut, ponieważ nadal większość aut funkcjonuje na etapie najniższym (czyli nie posiada jakiegokolwiek systemu pomocy dla kierowców) lub pierwszym. Dopiero wymiana takich wozów oraz wdrożenie kolejnych poziomów umożliwią nam określić się, czy auta autonomiczne mogą być tak bezpieczne, by zakazać ludziom prowadzenia. Współczynnik zderzeń aut autonomicznych już dzisiaj pracuje na ich korzyść, lecz nadal istnieje problem etyczny – wypadek śmiertelny wywołany przez tego typu auto zostanie poważnie gorzej odbierany niż taki sam scenariusz z winy człowieka. Dodatkowo tego typu porównania także nie są w pełni odpowiednie, ponieważ mamy zupełnie odmienną ilość dziennie przejechanych kilometrów autonomicznie niż przez kierowcę.